komentarze

Nowa, ciekawie zapowiadająca się struktura własności ziemi w Polsce pozwoli nawiązać do jednej z najstarszych tradycji polskich jesli chodzi o stosunki społeczne i stosunki pracy. Kościół, wreszcie odbijający sobie wiekowe krzywdy dziejowe, odbuduje utracone majątki ziemskie, które pozostaną w gestii kurii biskupich, opatctw i klaztorów. Odbuduje tym łatwiej, że rolnikowi będzie trudniej nabyć grunt rolny, niż duchownemu. A w ogóle pojęcie rolnika zostanie oficjalnie zastąpione jakże tradycyjnym terminem „chłop”. Chlop bez ziemi, wielkie majątki kościelne, no to ktoś bedzie musiał tę ziemię obrabiać. Wiadomo, że nie przeor, choć ten termin funkcyjny może mylnie wskazywać na jakieś związki z zabiegami kultywacyjnymi. No i w ten sposób chłop wróci tam, skąd wyszedł, czyli wróci do pańszczyzny, no bo jakże to domagać się od plebana zapłaty za pracę wykonaną na rzecz parafii zarządzającej in situ ziemią kościelną ? Nie wypada, a ziemia odłogiem leżeć nie może ! To nie jest po bożemu ! Przecież polski chłop ma we krwi przywiązanie do ziemi, miłość do niej, i szacunek dla kościoła.Natomiast zarówno felietonista będący gospodarzem bloga, jak i komentatorzy jego wpisów z niedbałością i niefrasobliwością traktują bon-moty, memy i inne skróty myślowe użyte przez gospodarza.
Sytuacja tutejsza jest trochę podobna jak z nadawaną na żywo rozmową przed mikrofonem radiowym: jeśli mówiący nie zaznaczy ironii stosowną intonacją, to nie zobaczymy wydętych warg rozmówcy pokazujących widzom w studio dystans do własnych słów. W radio trzeba umieć mówić, a na blogu trzeba umieć pisać.
Wracając do szczypania e w moich komentarzach, to zwrócę uwagę na jego słowa: zamykam dyskusję (bez dalszych dopełnień zdania) oraz do świeżego nazwania  wczorajszego spotkania ważnych polityków z Jarosławem Kaczyńskim dzisiejszym.
Wątpię w to,  miał moc decyzyjną w zakresie publikacji komentarzy na tym blogu, oraz wątpię w to, aby liderzy polskich głównych partii politycznych zechcieli spotkać się z Jarosławem Kaczyńskim w nocy – aż tak napiętej sytuacji w Polsce nie ma.
Zatem proponuję domalować sobie grymas na twarzy gospodarza, gdy czyta się o przewyższeniu o głowę innych uczestników rzeczonego spotkania oraz o zalecam poczekać na wyjaśnienia Ryszarda Petru co do światełka. Może Rychu kpił z opowieści ludzi umierających na stole operacyjnym i skutecznie animowanych.
Natomiast poważnie zwracam uwagę er, że z tym pospólstwem to się wpisuję powszechność niezrozumienia zaplecza politycznego Prawa i Sprawiedliwości i w szczególności w przekonania masy ludzi popierających Jarosława Kaczyńskiego.
Zwolennicy PiS i prezesa tej partii zaproponowali nam escaperoom  dzielenie Polaków na gatunki o różnej wartości politycznej i różnej wartości moralnej. I zgodziła się na ten styl politycznej debaty. Tymczasem najsilniej na Jarosława Kaczyńskiego wpływają ludzie utytułowani: profesorowi i biskupi.
Powrót do polskich tradycji cieszy. Polska będzie ostoją europejską tradycji.
Po ziemi przyjdzie kolej na lasy. Drewno będzie bardzo potrzebne. W ramach powrotów do tradycji … dalej chyba wyjaśniać nie trzeba. Palnik zasilany butlą z propanem nigdy nie da tekiego samego efektu, co ułożony estetycznie stos drewna opałowego.